03.12.2015
Chciałbym żeby było dobrze...
02.12.2015
Podjąłem się wielu zadań. Niektóre z nich (czyt. większość) przerastają moje możliwości jednak mimo to obrałem sobie za cel sprostanie im. Niestety nic mi nie wychodzi... przegrywam bitwę za bitwą i nie widzę przebłysków nadchodzących zwycięstw. Nie wiem co robić, pierwszy raz od czterech lat nie mam pojęcia co dalej. przeliczyłem się niemiłosiernie i poniosę srogą porażkę.
11.10.2015
Kiedy zapada noc a powieki robią się coraz cięższe nastaje taki magiczny stan gdy nogami jesteśmy już w krainie snów ale ręce jeszcze chwytają się realnego otoczenia. To właśnie wtedy przychodzą nam na myśl najlepsze pomysły i rozwiązania problemów. To właśnie wtedy najgłębiej kontemplujemy różnorodne tematy. Ale co się stanie gdy ten stan przyniesie nam co innego?

Ostatnio sama się tak czuję. Choć zapewne z bardziej błahego powodu, ale waga problemu dla każdego jest inna.
OdpowiedzUsuńkurcze, życie w takim znaku zapytania i niepewności to jest najgorszy stresor ever. sama też mam coraz więcej obaw, co do tego, co mnie czeka w niedalekiej przyszłości.
OdpowiedzUsuńale będzie dobrze!
jakie masz problemy z szablonem iii gdzie się przeprowadzasz i dlaczego dopiero za 6-8 miesięcy? :D
OdpowiedzUsuńWiem, że czasem człowiek nie ma pojęcia co dalej, często mnie takie uczucia dopadają. Trzeba zwolnić. W żadnym wypadku nie nakładać na siebie zadań, co do których mamy wątpliwości, czy podołamy. Tylko powolutku, po kroczku, małymi sukcesikami. Zwolnij :)
OdpowiedzUsuńa jakie miasta bierzesz pod uwagę, i czemu akurat RADOMSKO?! :D
OdpowiedzUsuńkażdego czasem dopada gorszy czas, poczucie bezsilności, bycia zapędzonym w ślepy zaułek.. znajdziesz drogę i będzie dobrze. nowy rok, nowe perspektywy? :)
OdpowiedzUsuńbardzo ładna ta myśl z 11.10
to pewnie bierzesz pannę Karinę ze sobą! :D
OdpowiedzUsuń