literatura
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura. Pokaż wszystkie posty

10/01/2016

Lśnienie (Recenzja)

Postanowiłem wzbogacić swój blog o szereg nowych postów z serii "recenzje". Będą one obejmowały nie tylko książki, ale również filmy, gry i możliwe, że na albumy muzyczne też się połaszę. Zatem zapraszam na pierwszy wywód książkowy.

Po obejrzeniu w miarę dobrego filmu o tym samym tytule postanowiłem przeczytać książkę, jednak zbierałem się do tego bardzo długo, wciąż odkładając tę pozycję na "kiedy indziej". Kiedy w księgarni zobaczyłem kontynuację owej powieści (Doktor Sen), zdecydowałem że już pora po nią sięgnąć. Okładkę nowo kupionej książki zgiąłem po raz pierwszy siedząc w pociągu, który z powodu awarii odjechać miał dopiero za 70 minut. Tak zaczął się mój horror...

Pierwsze 60 stron nawet mnie wciągnęło, może dlatego że rzeczywiście były dobrze napisane, a może dlatego że mój hype związany z tym tytułem jeszcze gdzieś w mojej główce sobie tańcował. Niestety im dalej w las, tym gorzej. King nie pozostawił ani grama tajemnicy. Długie i mozolne opisy wszystkich uczuć i przemyśleń bohaterów sprawiały, że nic nie trzymało mnie przy tym, aby ukończyć ten utwór literacki. Książka stała się przewidywalna i każda kolejna przerzucona strona sprawiała mi ból, kiedy umęczony labiryntem liter ziewałem na potęgę, a dwa razy nawet przysnąłem. Przedstawienie zjawisk, które dotykały małego Danny'ego czy Jacka były beznamiętne, nie wywoływały grozy, ani nie sprawiły, że po plecach przebiegał mi zimny dreszcz, wręcz przeciwnie, momentami sprawiały, że chciało mi się śmiać. Są jednak i plusy tej książki, jak na przykład postać Dicka Halloranna, która "narysowana" była genialnie, no i ostatnie pięć rozdziałów, które nie wydłużały sztucznie powieści, a idealnie ją zwieńczyły wciągając mnie niemiłosiernie. Dużym plusem jest także epilog - niedługi, zwięzły i pozytywny, z lekką nutą dramatu. 

Tak oto zakończyła się moja męka związana z ukończeniem „Lśnienia”, które powinno być zaklasyfikowane jako dramat psychologiczny, a nie horror, może wtedy moje podejście do tej książki byłoby inne i aż tak bardzo by mnie nie rozczarowała. Według mnie zasłużone 4/10.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Bloglovin

Follow

Obserwatorzy

© Umiejscowione
Maira Gall