7/11/2015

Gdzieś po drodze zapominamy o tym co ważne.


"- Miałeś kiepskie życie? - spytała ze współczuciem dziewczyna.
- Nudne. Wiesz, kiedy jeden dzień jest podobny do drugiego, to lecą tak szybko, iż zdaje się, że ostatni z nich jest już całkiem blisko - spróbował wyjaśnić Homer. - Boisz się, że nie ze wszystkim zdążysz. I każdy z tych dni wypełnia tysiąc drobnych spraw, załatwiłem jedną, odpocząłem - czas brać się za następną. Nie zostaje ani sił, ani czasu na to co rzeczywiście ważne. Myślisz sobie: to nic, zacznę od jutra. A jutro nie nadchodzi, wciąż jest tylko jedno, niekończące się dzisiaj."

Przechadzając się po ulicy i mijając tysiące przechodniów, nikt się nie zastanawia, czy przypadkiem nie minęliśmy niedoszłego muzyka światowej sławy lub naukowca który wynalazłby lek na raka. Nie myślimy o tym, bo sami gdzieś po drodze zapomnieliśmy o tym co ważne...

Prawdopodobnie przesadziłbym pisząc że każdy w swojej pasji osiągnąłby mistrzostwo i nasze społeczeństwo to niedoszli sportowcy, naukowcy, muzycy czy celebryci. Mimo wszystko jest spore grono osób które naprawdę były w czymś dobre a nawet bardzo dobre, i przy odrobinie czasu poświęconego na doszlifowanie swoich umiejętności, osiągnęłyby mistrzostwo i dziś słyszelibyśmy o nich w telewizji i czy tali w gazetach. Niestety coś sprawiło że pozostali zwykłymi szarymi obywatelami, w wielu przypadkach były to problemy rodzinne, w innych znów zdrowie nie pozwoliło na rozwinięcie umiejętności a reszta przypadków to czyste lenistwo.

Tak to już bywa że człowiek który jest w czymś dobry i dobrze o tym wiem, a dodatkowo jest to jego pasją i ludzie dookoła też dostrzegają w nim potencjał gdzieś po drodze się zagubi i zacznie kierować swój wzrok na inne sprawy tracąc szanse na wybicie się ponad przeciętność i zawsze przebudzi się kiedy jest już za późno, co mu wtedy pozostaje? Nic, zwykła codzienność z którą musi żyć...

Teksty typu: "skoro był w tym dobry i to kochał a się nie udało to znaczy że nie był w tym dobry" czy "zawsze jest czas żeby do tego wrócić" to głupie pierdolenie... są dziedziny/dyscypliny w których osiągając np wiek 25 lat nie masz już szans się wybić i zostajesz zwykłym szarakiem. Można próbować to zmienić ale nic to nie da, trzeba zaakceptować to jak się wszystko ułożyło i żyć dalej jak najmniej rozmyślając że gdzieś po drodze zapomnieliśmy o tym co ważne.



8 komentarzy

  1. Pokaż mamie Pinterest, tam są naprawdę świetne inspiracje, jeśli chodzi o brwi ;)
    ja wiem, że mogłabym osiągnąć wiele, ale jestem po prostu zbyt leniwa ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety dużo prawdy w tych słowach... Jeśli rodzice nie odkryją pasji dziecka, to już nawet w wieku 12 lat, kiedy stwierdzi, że on chcę to robić może być za późno... Przykre to.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tym,że nie każdy wiek jest dobry, to różnie bywa. Po prostu to zależy od sportu. Jeśli komuś zależy na tym,żeby być najlepszym,a jednak zaprzestaje robienia swoich pasji, to rzeczywiście jest to lenistwo. Choć są osoby, które chcą po prostu czegoś nowego się nauczyć,a nie być mistrzem w danej dziedzinie. Wszystko to zależy od potrzeb poszczególnych osób.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Nie zostaje ani sił, ani czasu na to co rzeczywiście ważne. Myślisz sobie: to nic, zacznę od jutra. A jutro nie nadchodzi, wciąż jest tylko jedno, niekończące się dzisiaj." - wyjęte jakby ze mnie. Jest też masa rzeczy, jakimi w ciągu dnia trzeba się zająć, obowiązki, praca, nauka. I często to nie ma nic wspólnego z tym, co nas naprawdę rozpala od wewnątrz, ale tym trzeba się zająć. Na to, co naprawdę ważne, nie starcza już sił wielu ludziom. Podziwiam tych, którzy "po godzinach" jednak dają radę.

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest fajne, jak się wspomina takie sytuacje. Później jest kupa śmiechu, ale ile człowiek się nadenerwuje właśnie w tej chwili, kiedy to się dzieje. :D Jeszcze jak się ma kasę, to sobie tak można jeździć i wsiadać w nie te pociągi, co trzeba. Gorzej, jak w pewnym momencie się okazuje, że później nie ma już jak wrócić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem nic nie dzieje się bez powodu. Jeżeli ktoś, kto ma talent i potencjał - jednak się nie wybił, to znaczy, że jest mu pisany inny scenariusz, że ma coś innego do zrobienia. Wierzę w to i dzięki temu nie dołuję się, że nie zostałam wokalistką sławną na skalę światową. :D (czy to zdanie ma sens? Ale i tak myślę, że wiesz, o co mi chodzi)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zapomniałam i nie zapomnę.
    Będę się starać ze wszystkich sił, żeby przekuć moje mocne strony w coś - może nie wielkiego, ale przynajmniej dużego. Nie chcę tego marnować, bo wiem, jak wiele mogłabym stracić. Z jakim wielkim NIC mogłabym wtedy zostać.
    Jestem jedną z niewielu, która cały czas coś w tym kierunku robi. I bardzo, ale to bardzo, to lubie.
    Pozdrawiam,
    Lina

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście tak jest, że nie w każdym wieku można kontynuować ćwiczenie i naukę czegoś, co się robiło w przeszłości i osiągnąć upragniony sukces, ale zdarzają się przypadki takich dziedzin, w których faktycznie nie jest za późno, by móc dojść do upragnionego celu.

    OdpowiedzUsuń

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Bloglovin

Follow

Obserwatorzy

© Umiejscowione
Maira Gall