6/28/2015

Polska januszem służby zdrowia.


Tak to już bywa że mieszkamy w kraju januszy i trzeba jakoś przetrwać, niestety może być to trudne ponieważ nasza służba zdrowia nie ma się czym popisać ;_;

Kilka lat temu miałem operację podczas której usuwali mi przepuklinę. Operacja odbyła się o 13 a na sale wróciłem gdzieś koło 15. Na następny dzień po śniadaniu był obchód i lekarz się pyta: "Oddał pan mocz?" ja trochę zdziwiony mówię że tak, lekarz spojrzał na pielęgniarkę a ta potwierdziła (musiałem robić to przy niej bo było ryzyko że nie utrzymam się na nogach) na co on mówi: "No to może pan iść do domu".
No i wypuścili mnie bez żadnych przeciwbólowych i tydzień umierałem z bólu. Propsy!

Wizyta u endokrynologa, od roku ćwiczę i trzymam dietę dzięki czemu waga idzie w dół. Nie wiadomo czemu lekarka zmieniła mi leki i waga stanęła a nawet poszła w górę. Na wizycie kontrolnej mówię jak się ma sytuacja, ta mi mówi że podjadam i nie trzymam diety oraz nie ćwiczę bo jestem leniwy. No ok pierdol sobie co chcesz, odstawiłem leki , dieta i ćwiczenia zostały. Po dwóch miesiącach na wizycie kontrolnej mówię że odstawiłem i waga znów poszła w dół czyli to wina leków, ona oczywiście wie lepiej i mówi żeby leki brać a do ćwiczeń i diety się przyłożyć a nie się lenić (no ja jebie), odpowiedziałem grzecznie "aha, spoko, nara" i więcej się tam nie pojawiłem.

Bezsenność - prawdziwa udręka, cierpię na to dość długo już, lekarz zalecił milion badań i siedzi studiując wyniki, pada pytanie: "pali pan?" odpowiadam że nie, za chwilę: "pije pan?" mówię że czasami, znowu myśli, myśli, drapie się po głowie, dupie, udach i zaleca mi zmianę poduszki... dziękuję januszu, jesteś moim zbawcą - niestety nie pomogło.

Sytuacja miała miejsce wczoraj. Odłamek tarczy od szlifierki wbił mi się w nogę na pogotowiu przyjęli mnie bardzo szybko, kładę się na stół, pielęgniarka stara się obłożyć ranę jakimś gównem żeby nie krwawiła (a krwawiła mocno), po chwili przychodzi lekarz kładzie na stół wszystko co będzie mu potrzebne, siada patrzy się na mnie potem na ranę i mówi: "pan poczeka chwilę, muszę zadzwonić do żony" ... nie było go 15 minut po około 10 minutach bandaże, lignina itp którymi pielęgniarka powstrzymywała krew zaczęły przesiąkać, pielęgniareczka młoda i chyba dopiero się przyuczała bo po wyrazie twarzy widziałem że niewiele dzieli ją od paniki, chciałem ją pocieszyć że nic mi nie jest ale niestety wygrała moja natura skurwysyna, spojrzałem na nią takim zamulonym wzrokiem i powiedziałem: "chyba umieram", o mało nie zemdlała ale na szczęście wrócił już lekarz i zabrał się do roboty.

Takich przypadków jest dużo więcej (można by książkę napisać) i potwierdzają tylko to że nasza służba zdrowia potrafi zabić.

9 komentarzy

  1. Z tą poduszką to jest taka kpina, że aż nie wiem po raz kolejny jak tą patologię skomentować.
    Co do wczorajszej sytuacji - wiesz, żona jest ważna xd Jeszcze by fochem strzeliła i Pan doktor nie dostałby obiadu. Ech. Kolejna patologia i kolejny dowód na to, że Polska Służba Zdrowia to jest kpina...
    Współczuję, że trafiłeś na takich specjalistów (bo w sumie zdarzają się jeszcze dobrzy specjaliści) i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. O zgrozo, jakie to jest prawdziwe... Ja byłam u ortopedy z kolanem, które kiedyś mocno potrzaskałam i miałam zaburzone czucie w tym miejscu oraz czułam ból przy klękaniu. Porada? Jest pani młoda, proszę nie klękać. Od dermatologa dostałam maść, ani słowa o tym, jak ją stosować, po prostu smarować. Niedawno się dowiedziałam, że to maść należąca do silnych sterydów... I doskonale znam problem z postawieniem diagnozy, jak ktoś właśnie nie pije, nie pali.
    A bezsenność, hm... próbowałeś może ASMR? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już od dawna nie mam słów na polską służbę zdrowia. Dobre kliniki i szpitale można policzyć na palcach jednej ręki, a NFZ robi wszystko, żeby zarobić, a nie wyleczyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest mi wstyd,bo dwukrotnie się zaśmiałam wniebogłosy po tym, co tu przeczytałam. Wybacz,ale niestety na tych przykrych przykładach pozostaje tylko się z bólem serca śmiać i płakać naraz. To przykre, jak służbą zdrowia przez wszelkie uchwały i prawa podpisane przez rząd zawładnęła znieczulica. To, co oni wyprawiają nie mieście się w głowie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Poduszka? Serio? PODUSZKA? Gdzie ja żyję?!
    Mnie ortopeda przez 1,5 roku wmawiał, że skoro rtg nic nie wykazuje to mam zdrowe kolano. Ehe stwierdzili u mnie uszkodzenie kolana... bo wybłagałam u niego inne badanie. Nigdy wiecej do niego nie poszłam, a drugi też powiedział że skoro boli to ma boleć.
    Ja pierdolę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Polska w ogóle jest Januszem, nie tylko służby zdrowia. słabo mi isę robi, jak czytam takie historie jak tu u Ciebie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlatego nie lubię chodzić do lekarzy...
    Ale za wkręcenie pielęgniarki masz lajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nienawidzę polskiej służby zdrowia! Szlag mnie jasny trafia, jak widzę te ogromne kolejki do specjalisty! A jak już postawią Ci diagnozę, to ta od wujka Google'a wydaje się być bardziej precyzyjna...

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, kolejnym potwierdzeniem 'januszostwa' jest sytuacja z wczoraj. Siostra przechodziła koło blachy, niefortunnie przecięła nogę. Do ośrodka zdrowia mamy niedaleko, wiec podreptałam razem z nią. Tam stwierdzono, że trzeba jechać na SOR, oni w ośrodku nic z tym nie zrobią. Zanim siostra dotarła do szpitala to założony w domu opatrunek już dawno przesiąkł... Czekała w kolejce, aby zobaczył ją lekarz trzy godziny.

    OdpowiedzUsuń

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Bloglovin

Follow

Obserwatorzy

© Umiejscowione
Maira Gall