Od dnia premiery gry "Stalker" zakochałem się w klimacie czarnobylskiej zony. W anomaliach mogących uraczyć zwiedzających drogocennymi artefaktami jak i pocałunkiem śmierci. W mutantach od najmniejszych tuszkanów, po postawne pijawki. Sama idea zony, która nie wybacza błędów i rutyny fascynowała mnie niemiłosiernie. Dlatego tez sięgnąłem po "Ołowiany świt", który oddal wszystko to, co dla mnie jest kwintesencją w grze.
![]() |
| Całkowicie Cię rozumiem. |
Ciekawostką jest, ze w tekst zgrabnie zostały wplecione cytaty z utworów Jacka Kaczmarskiego, którego twórczość uwielbiam.
Bohaterem powieści jest Misza - Polak, który porzucił wygodne życie na "wielkiej ziemi", by zostać stalkerem i przemierzać niezbadana zonę ze swym wiernym zbawicielem (strzelbą) u boku. Fabula skupiona jest na poszukiwaniu przez głównego bohatera informacji na temat tajemniczych laboratoriów rozmieszczonych w zonie. Miś, który uchodzi za samotnika nie zawsze zapuszcza się w nieznane sam, niejednokrotnie towarzyszą mu zaprzyjaźnieni stalkerzy, którzy nie szczędzą drwin z pochodzenia Miszy, jak i jego kaleczonej wymowy języka rosyjskiego.
![]() |
| Humor idealnie trafił w mój gust. |
Szczerze mówiąc nie mam do czego się tu przyczepić, ponieważ klimat samej zony oddany jest idealnie. Miejsca, które odwiedza protagonista opisane są szczegółowo, ale w taki sposób, ze nie zanudzają czytelnika, a dane lokacje widać przed oczami. Wszelkie starcia z bandytami, wojskowymi czy mutantami przebiegają dynamicznie, a dobór słów sprawia, że nie maja one archaicznego wydźwięku. Dialogi napisane są w swojski sposób, jak na czas i miejsce wydarzeń przystało. Humor jest iście czarno-sucharowy i jestem w pełni świadom, że nie trafi do każdego, jednak mnie bawił do samego końca. Jednym słowem jest to kawał dobrej książki, która zaspokoi fanów i z ręką na sercu mogę polecić ją każdemu, kto z zoną jeszcze nie miał do czynienia. W mojej ocenie mocne 9/10.


Wysoko oceniłeś tą książkę, to jest niesamowite, że można znaleźć książkę idealną dla nas, która nie dość, że nas rozśmieszy to jeszcze przyjemnie spędzimy czas.
OdpowiedzUsuńOd dawna mam ochotę zabrać się za tę serię, niestety w bibliotece brak.
OdpowiedzUsuńZaciekawiłeś mnie.
OdpowiedzUsuńJako osoba, która faktycznie nie miała z zoną do czynienia, dziękuję za polecenie. :D Przymierzam się od jakiegoś czasu, ale zawsze coś innego wyprzedza zonę na liście tematów, o których chciałabym poczytać.
OdpowiedzUsuńArek, pisz częściej! I namawiaj do tego innych. ;)
UsuńChciałbym i to bardzo ale ciężko mi znaleźć tematy o których warto by pisać :)
Usuń